Wpisy




Kobieta agent nieruchomości

W zawodzie agenta nieruchomości liczy się empatia, umiejętność nawiązywania relacji, jak również odporność na stres i duża motywacja w dążeniu do celu. Od dawna wiadomo, że kobiety, jak nikt inny, są doskonale zorganizowane i odpowiedzialne.

Pośrednik

Zawód zdecydowanie wymagający cierpliwości, zaangażowania, konsekwencji w podejmowanych działaniach. Najbardziej istotna w tym zawodzie jest zdolność budowania relacji. Mając codzienny kontakt z różnymi klientami osoba w roli pośrednika powinna być nie tylko komunikatywna i otwarta, ale również budząca zaufanie. Relacji nie wystarczy nawiązać – należy sprawić, aby była pełna korzyści dla naszych klientów, pozytywna i trwała.

Kobieta agent

Umiejętność zarządzania własnym czasem, cierpliwość, zdolność obserwacji, wyrozumiałość to podstawowe cechy każdej kobiety. Na co dzień to przecież też matki, partnerki, przyjaciółki, siostry i córki.

Transakcje zakupu czy sprzedaży nieruchomości bardzo często są związane z ludzkimi historiami. Może oznaczać zarówno szczęśliwe powiększenie rodziny, jak i wiązać się z przykrymi doświadczeniami. Za każdym razem nasi klienci rozpoczynają nowy rozdział. Zdolność wczucia się w sytuację drugiego człowieka i umiejętność zrozumienia jest bardzo przydatna, szczególnie w sytuacjach delikatnych. Płeć piękna posiada większą zdolność do zachowań altruistycznych, dzięki czemu potrafi pośredniczyć nawet w bardzo trudnych transakcjach. Niezastąpiona jest również „kobieca intuicja”, która pomaga sprawnie zbadać potrzeby klientów i na nie odpowiedzieć.

Niezależnie od płci każdy wykonujący pracę pośrednika powinien posiadać do tego predyspozycje, odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Kobiety powinny spróbować tego zawodu, gdyż daje on duża możliwość samorealizacji, rozwija umiejętności negocjacyjne i handlowe, a także zapewnia niezależność poprzez nienormowany czas pracy i ponadprzeciętne zarobki.

Dołącz do naszego zespołu i zostań Kobietą Agentem! 

Please follow and like us:

Barbara Pawłowska

Współwłaścicielka biura ARTFLAT i licencjonowany pośrednik. Od 6 lat aktywnie działa na rynku trójmiejskim doradzając swoim klientom przy zakupie i sprzedaży ich nieruchomości. Prywatnie inwestuje w nieruchomości do remontu i samodzielnie projektuje nowe wnętrza.



O Trójmieście słów kilka

Trójmiasto- przywodząc je na myśl, każdy ma nieco inne skojarzenia. Jedni myszkując w pamięci widzą piękny, kolorowy, historyczny Gdańsk, inni wspominają imprezy do białego rana na plaży w Sopocie, a jeszcze inni kojarzą Trójmiasto z nowoczesną Gdynią i budynkiem Sea Towers i portem. Jedno jest pewne- każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, dlatego nie bez powodu wspaniałe trio przyciąga co roku ogrom turystów i to nie tylko latem. Oczywiście najbardziej widoczne jest to w Sopocie- ilość turystów na m2 na „Monciaku” zdecydowanie przekracza granice swobodnego spacerowania.

Mnie osobiście nie dziwi, że napływa tutaj co raz więcej osób i to z każdego zakątka. Jest to jedna z najbardziej i najszybciej rozwijających się aglomeracji w Polsce. Ja sama uległam jej czarowi ponad 3 lata temu i nie wyobrażam sobie już mieszkać w innym miejscu- przepadłam, ponieważ Trójmiasto to po prostu połączenie idealne. Wakacyjny klimat cały rok ze względu na piękne plaże, wspaniała mieszanka kulturowa- bo nie wiem czy w jakimkolwiek innym mieście usłyszycie na ulicy rozmowy w tylu językach?

Młodych ludzi przyciąga tutaj świetne zaplecze edukacyjne jak Uniwersytet Gdański, czy Uniwersytet Morski w Gdyni. Furtkę do kariery mają otwartą również ze względu na liczne miejsca na rynku pracy, bo bezrobocie w Trójmieście wg portalu trójmiasto.pl w czerwcu 2019 roku było rekordowo niskie i wynosiło 4,8%1. Symbolem właśnie takich szybkich przemian i pędu życia jest dla mnie dzielnica Oliwa w Gdańsku. To tam powstaje zdecydowanie najwięcej nowoczesnych biurowców i jest to najbardziej pożądana lokalizacja dla firm, które liczą się na międzynarodowym rynku. Również pod względem turystycznym Gdańsk bije na głowę nie tylko swoich aglomeracyjnych sąsiadów, jak też większość miast w Polsce, bo kto powie, że starówka w Gdańsku nie jest piękna? Wspaniałe kolorowe kamieniczki, wąskie, małe uliczki, czy chociażby jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc- pomnik Neptuna. Sam jarmark św. Dominika przyciąga w każde wakacje setki tysięcy odwiedzających. To miasto to must have na mapie odwiedzin polskich miast. Gdańsk naprawdę wspaniale się rozwija, jest atrakcyjny pod każdym aspektem. Myślę, że ze względu na swoje możliwości to właśnie on przyciąga najwięcej nowych mieszkańców.

Następna w moim zestawieniu jest Gdynia. Drugie co do wielkości miasto w aglomeracji Trójmiejskiej. Najbardziej pożądaną jak i też najdroższą dzielnicą do zamieszkania jest Orłowo, a zwłaszcza Nowe Orłowo. Zdecydowanie symbol luksusu. Na adres tutaj mogą pozwolić sobie jedynie nieliczni, ponieważ ceny apartamentów sięgają nawet 23 tys m2. Ceny winduje bliskość plaży, czy słynnego orłowskiego klifu, który jest miejscem docelowym licznych spacerów. Ja osobiście najbardziej lubię Śródmieście i całą ulicę Świętojańską, to właśnie tam najchętniej zamieszkałabym w Gdyni, ponieważ to miejsce ma dla mnie największy urok. Bliskość mariny, skweru Kościuszki, czy Teatru Muzycznego im D. Baduszkowej to byłby prawdziwy raj 🙂 To miasto to prawdziwy powiew świeżości. Nowoczesność miesza się z tradycją, stare z nowym. Jest idealnie wyważona i zbilansowana.

Na koniec zestawienia prawdziwa perełka- Sopot. Uwielbiam to miasto. Położone między Gdynią, a Gdańskiem- typowy kurort. Przeżywa oblężenie tak naprawdę przez cały rok. Jak dla mnie pełne sprzeczności. Z jednej strony piękne, zabytkowe kamienice, a z drugiej nowoczesny budynek dworca Sopot Centrum. Lub dzielnica Sopot Górny- gdzie jest cisza i spokój, zieleń, las, a z drugiej Sopot Dolny, który to jest najchętniej wybierany przez turystów. Na „Monciaku” liczne sklepy, które nie należą do tanich, a z drugiej strony we wtorki i piątki sopocki rynek, na którym można kupić praktycznie wszystko od lokalnych dostawców. W tym mieście blichtr miesza się z normalnością i codziennym życiem. Ceny nieruchomości są porażające, zwłaszcza jeśli chodzi o Sopot Dolny, bo dochodzą nawet do 24 tys m2. Wiadomo, że za mieszkanie w kurorcie trzeba zapłacić niemałe pieniądze, ale chętnych, którzy się na to decydują nie brakuje. Najfajniej przyjechać tu we wrześniu. Nadal świeci słońce, nadal jest ciepło, ale odwiedzających zdecydowanie mniej. Wtedy można gołym okiem dostrzec piękno tego miasta.

Oczywiście mój opis jest bardzo ogólnikowy i subiektywny, ale myślę, że każdy kto był w przeciągu ostatniego roku w Trójmieście przyzna mi rację, że rozwija się ono w bardzo szybkim tempie i nie ustępuje niczym największym miastom w Polsce, a w wielu aspektach nawet je wyprzedza. Mój dom. Moje miasto- Trójmiasto.

1 Dane z portalu Trójmiasto.pl

Please follow and like us:

Marta Kruczyńska

Agentka nieruchomości, która w pracy najbardziej ceni kontakt z ludźmi, bo nie ma nic bardziej budującego niż uśmiech na twarzach zadowolonych klientów. Na co dzień mieszka w swoim ukochanym Sopocie i nie zamieniłaby tego miejsca na żadne inne. Prywatnie entuzjastka spacerów po plaży,czytania książek i dobrego jedzenia.



Pierwsze 3 miesiące pracy agenta

Pierwsze 3 miesiące pracy agenta, czyli jak przetrwałam początki, które nie zawsze są kolorowe

Zanim na dobre zabrałam się do tego artykułu- spisywania konkretnych zagadnień, które chciałam w nim opisać, usiadłam wygodnie na sofie i cofnęłam się pamięcią do momentu, kiedy ja sama stawiałam pierwsze kroki w branży nieruchomości. Do moich codziennych rozterek, bolączek, zadawania pytań samej sobie: „Czy ja na pewno się do tego nadaję?” Myślę, że każdy agent na początku swojej drogi boryka się z podobnymi wątpliwościami. Z perspektywy czasu jednak uważam, że było warto. Przy odpowiednim zaangażowaniu i konsekwencji można osiągnąć pełną satysfakcję ze swojej pracy, przy czym konsekwencja to tutaj słowo klucz. Jak mówi popularne powiedzenie, które chyba wszyscy znają: „Nie od razu Rzym zbudowano”, no ale po kolei …

  1. Wybór odpowiedniej agencji nieruchomości, w której chcesz pracować

Uważam, że to najważniejszy, najbardziej istotny czynnik. Na naszym trójmiejskim rynku nowe agencje nieruchomości mnożą się niczym grzyby po deszczu. Naprawdę jest w czym wybierać. Warto dać sobie chwilę na przeanalizowanie „+” oraz „-” trzech miejsc, które najbardziej bierzemy pod uwagę zestawiając specyfikę pracy każdego z nich ze swoimi predyspozycjami. Chodzi mi tutaj o rodzaje agencji, bo ja klasyfikuję je na duże- sieciowe, oraz małe- lokalne. W tych sieciowych nieco trudniej się wybić i osiągnąć pierwsze sukcesy, ponieważ zatrudnionych jest więcej pośredników. To opcja dla tych, którzy lubią rywalizację o najlepszy wynik i to jest dla nich największą motywacją. Lokalne zatrudniają maksymalnie kilkunastu agentów, moim subiektywnym zdaniem atmosfera w takiej agencji jest dużo bardziej wspierająca, łatwiej zbudować prawdziwe relacje z klientami- nie tylko powierzchowne. Ja właśnie tymi aspektami kierowałam się przy wyborze mojej Agencji. Wiedziałam, że chcę pracować w bardziej kameralnym zespole, a dobra atmosfera w pracy jest dla mnie na wagę złota i na pewno nie osiągnęłabym żadnych wyników pracując pod presją w oczekiwaniu na sprzedaż. Jak wspomniałam na początku: przeanalizujcie, czego oczekujecie od Agencji, w której chcecie zacząć, jak wygląda praca w niej i zestawcie to z waszymi predyspozycjami.

  1. Te nieszczęsne telefony…

Pamiętam, że pierwsze dni mojej pracy wyglądały prawie jak praca w call center- nieustanne telefony. To podstawa na samym początku, ponieważ w ten sposób budujemy bazę klientów. Oczywiście, że przy większości wykonywanych połączeń usłyszałam „nie”, ale kiedy po raz pierwszy po drugiej stronie usłyszałam: „Ok, chętnie skorzystam z Pani pomocy” zrozumiałam, że naprawdę nie można się zniechęcać pierwszymi niepowodzeniami. Po 3 miesiącach miałam całkiem satysfakcjonującą bazę klientów i co najważniejsze, z większością zbudowałam trwałe relacje. Determinacja i wiara w swoje możliwości to podstawa, a nie wymaga aż tak wielkiego wysiłku, prawda?

  1. A co będzie jak dam plamę przed klientem?

Tego również bardzo się bałam. Szczególnie, że do wszystkiego podchodziłam zawsze bardzo ambicjonalnie. Co będzie jak klient zada mi pytanie, na które nie będę znała odpowiedzi? No cóż… myślę, że nikt nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Bazowałam zawsze na tym, aby moje relacje były autentyczne. Klient, który pozna, że mijamy się z prawdą na potrzeby sytuacji po prostu już do nas nie wróci. Jeśli czegoś nie wiedziałam mówiłam wprost, że wolę się upewnić, dopytać niż wciskać byle co, dogodnie do sytuacji. Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, że ktoś traktował mnie przez to mniej profesjonalnie, wręcz przeciwnie- klienci doceniali takie nastawienie, które koniec końców daje poczucie bezpieczeństwa. Bądźcie autentyczni i nie bójcie się przyznać, że czegoś nie wiecie.

  1. konsekwencja, konsekwencja, konsekwencja

Tak, wiem- brzmi jak wyświechtane hasło z sesji coachingowej dla pracowników korporacji, ale taka jest właśnie droga do sukcesu wg mnie. Konsekwencja jest ważna w każdym powyższym etapie, które wymieniłam. Powiedzmy sobie wprost- praca pośrednika wbrew opinii niektórych osób nie jest tylko usłana różami. Gdyby nie mój upór i konsekwencja, czy wsparcie ze strony zespołu najpewniej dałabym sobie spokój po pierwszych kilku dniach, kiedy w słuchawce telefonu słyszałam same odmowy. Zawsze jednak pojawia się pierwsze „tak” – u mnie była euforia totalna. Potem pierwsza transakcja, a kiedy widzisz na twarzach klientów autentyczną wdzięczność za pomoc w przejściu przez wszystkie formalności, to już wiesz, że naprawdę warto było być odważnym i upartym i nie odpuszczać na samym początku drogi. Dla mnie to trochę jak misja, mam swoje cele i po prostu do nich dążę. Są lepsze i gorsze dni- jak wszędzie, ale satysfakcja z dobrze wykonanej pracy i powracający klienci rekompensuje wszystko.

Moje pierwsze 3 miesiące były trudne- zgadza się. To też okres, w którym powiedzmy sobie wprost- najwięcej osób rezygnuje. Ja wiedziałam, że nie chcę dłużej pracować w „korpo”, a bardzo chcę spróbować swoich sił w pracy, która bazuje głównie na budowaniu relacji międzyludzkich.

Trafiłam do fantastycznego zespołu, który sama sobie wybrałam. Zawsze służyli i służą mi pomocą i wsparciem. Myślę, że ten tekst skierowany jest nie tylko do osób, które stawiają pierwsze kroki w tej branży, ale również do tych, którzy zarządzają zespołami. Im więcej czasu i cierpliwości poświęcimy agentom na ich szkolenia, tym lepiej zaprocentuje to na przyszłość. Pośrednik, który buduje dobre relacje z klientami buduje tym samym renomę Agencji. Za tych, którzy są na początku swojej drogi trzymam kciuki i pamiętajcie- każdy Agent zaczynał kiedyś z dokładnie tego samego miejsca, w którym wy jesteście teraz i tylko od Was zależy, w jakim punkcie będziecie za 3 miesiące. Powodzenia !

Please follow and like us:

Marta Kruczyńska

Agentka nieruchomości, która w pracy najbardziej ceni kontakt z ludźmi, bo nie ma nic bardziej budującego niż uśmiech na twarzach zadowolonych klientów. Na co dzień mieszka w swoim ukochanym Sopocie i nie zamieniłaby tego miejsca na żadne inne. Prywatnie entuzjastka spacerów po plaży,czytania książek i dobrego jedzenia.