Wpisy




Dom czy mieszkanie – co wybrać?

Inwestycja w nieruchomość to dla wielu najpoważniejsze finansowe wyzwanie w życiu,
często okazuje, że należy spłacać to zobowiązanie przez długie lata. Lista czynników, które
należy wziąć pod uwagę, jest bardzo długa: otwierają ją kwestie mocno ekonomiczne, jednak
pod uwagę należy wziąć również perspektywy rozwoju rynku, poziom skomunikowania oraz
infrastruktury, sąsiedztwo czy po prostu komfort życia. Często pierwszym pytaniem, na które
musimy udzielić odpowiedzi jest to, czy wybieramy mieszkanie czy dom.

Opcje te mają swoje plusy i minusy, wiążą się także zwykle z innymi kosztami oraz
obowiązkami przy okazji utrzymania. Uzyskanie jak najpełniejszego obrazu pozwoli na
świadome podjęcie decyzji. Ta nie powinna być pochopna: to w końcu bardzo często wybór
miejsca na lwią część, a nawet na całe życie. Dlatego też skrupulatna ocena zalet i wad oraz
szczegółowe zapoznanie się z ofertą na rynku mogą uchronić nas przed pomyłką, która sama
w sobie może okazać się bardzo kosztowna, a na pewno nieprzyjemna i pełna
niepotrzebnych stresów.

Według portali internetowych zajmujących się rynkiem pierwotnym w nieruchomościach,
jeżeli zestawimy ceny domów jednorodzinnych z cenami większych mieszkań w ofercie
deweloperów, to się okaże, że bez większego problemu można znaleźć porównywalne
pozycje na osiedlach jedno- i wielorodzinnych w ramach jednej aglomeracji. Tak dzieje się
przy porównaniu ofert większych mieszkań 3 i 4-pokojowych w największych miastach z
ofertami domów jednorodzinnych zlokalizowanych niekoniecznie w bezpośrednim ich
sąsiedztwie, ale w dzielnicach nieco bardziej peryferyjnych czy okolicach podmiejskich.
Zanim zaczniemy bliżej przyglądać się ofertom dostępnym na rynku, musimy sprecyzować, co
tak naprawdę nas interesuje.

Zalety domu:
– Brak stałych kosztów: osoby zastanawiające się nad tym, czy wybrać dom czy mieszkanie,
powinny zwrócić uwagę na ponoszone regularnie koszty. W przypadku domów nie trzeba
opłacać czynszu związanego z opłatami do wspólnoty oraz kosztów administracyjnych, który
często jest dużym obciążeniem.
Pamiętać należy za to o podatku od nieruchomości płatny raz do roku, który w większości
przypadków będzie wyższy od tego, który zapłacimy za własne mieszkanie, ponieważ jest on
zależny od wielkości posiadłości oraz obszaru, na którym się ona znajduje.
– Niezależność: posiadanie własnego domu oznacza przede wszystkim niezależność –
właściciele sami mogą decydować o nieruchomości i sposobie, w jaki z niej korzystają. Nie
będą ich przy tym dotyczyć ustalenia wspólnot mieszkaniowych czy spółdzielni, które
regulują wiele kwestii w przypadku budownictwa wielorodzinnego.
– Większa przestrzeń: chociaż na rynku oczywiście nie brakuje ofert dużych mieszkań, zwykle
domy są zdecydowanie większe pod względem metrażu, a dodatkowo korzystać można nie
tylko z samego budynku, ale również działki, która jest do dyspozycji.
– Własny ogród: dużą zaletą domu jest oczywiście działka, na której jest zbudowany.
Najczęściej można wygospodarować na niej ogródek czy strefę rekreacyjną. Oczywiście
zależy to od konkretnej oferty: nie brakuje również takich, w których jej powierzchnia
ograniczona jest do minimum. Na szczęście na rynku można znaleźć oferty dostosowane do każdego. Ważnym jest, że każdy ogród może zostać zagospodarowany według uznania
właścicieli.
– Większy komfort: oczywiście dużo zależy od sąsiedztwa, ale w większości przypadków życie
w domu jednorodzinnym będzie gwarantowało dużo większą niezależność od innych osób, a
co za tym idzie prywatność oraz spokój. Nie będziemy więc słyszeć wielu uciążliwych
dźwięków, które są codziennością dla wielu osób mieszkających w blokach.

Zalety mieszkania:
– Cena zakupu: oferty sprzedaży mieszkań są bardzo zróżnicowane. Znajdziemy zarówno
drogie mieszkania na rynku pierwotnym w prestiżowych inwestycjach, jak i tańsze
nieruchomości z rynku wtórnego. Znaczny wpływ na cenę ma oczywiście standard i rozmiar:
wybierając mniejsze mieszkanie jesteśmy w stanie sporo zaoszczędzić i choć ceny metra
kwadratowego w przypadku domów nie są często wysokie, może się okazać, że właśnie
rozmiar nieruchomości decyduje o tym, że oferta nie będzie dla nas dostępna finansowo.
– Mniejsza liczba obowiązków: właściciele mieszkania wprawdzie zazwyczaj muszą płacić
czynsz, z drugiej strony jednak jego składnikiem jest również fundusz remontowy. Ten
pozwala natomiast na podział i kredytowanie kosztów związanym m.in. z remontami czy
modernizacją części wspólnych na wszystkich mieszkańców wspólnoty. W przypadku domu
nie mamy takiego zobowiązania, ale o stan techniczny nieruchomości musimy dbać sami,
ponosząc z tego tytułu kompletne koszty.
– Dobra komunikacja: duże zróżnicowanie przekłada się również na znaczną liczbę mieszkań,
które są znakomicie zlokalizowane. Bez trudu znajdziemy więc nieruchomości, które będą
położone w pobliżu przedszkoli, szkół, parków, sklepów czy punktów komunikacji miejskiej.
Domy jednorodzinne bardzo często znajdują się natomiast na obrzeżach miast lub w
mniejszych miejscowościach, co może okazać się sporym utrudnieniem i zwiększać koszty np.
dojazdu do pracy lub robienia codziennych zakupów.
– Dobra inwestycja: mieszkanie zlokalizowane w aglomeracji lub w jej pobliżu może stać się
także ciekawą inwestycją kapitału: zysk będzie można czerpać m.in. z wynajmu, a dobrze
przemyślana inwestycja pozwoli na uzyskanie zwrotu kosztów w dłuższym okresie.
W większości miast domy jednorodzinne położone są na peryferiach lub w mniejszych
miejscowościach przylegających do większych aglomeracji. Takie nieruchomości cieszą się
również bardzo dużą popularnością. Przed finalizacją warto jednak wziąć pod uwagę kilka
czynników – jednym z ważniejszych okaże się dostęp do najważniejszych miejsc i obiektów
użyteczności publicznej, takich jak sklepy, szpitale, szkoły czy inne punkty usługowe. Warto
również zwrócić uwagę na komunikację: w kryzysowym momencie może okazać się, że bez
własnego samochodu niemożliwe stanie się dotarcie do pracy czy też szkoły. W każdym
przypadku skrupulatnie należy przyjrzeć się również sąsiedztwu: wbrew pozorom nie zawsze
kupno własnego domu będzie oznaczać spokój i niezależność. Zwłaszcza w przypadku
nowych inwestycji, w których działki są położone bardzo blisko siebie.
Przymierzając się do kupna nieruchomości nie zawsze wybieramy spośród ofert dostępnych
na rynku pierwotnym i wtórnym, możliwa jest również budowa własnego domu według
przemyślanego projektu. Jej największą zaletą jest oczywiście możliwość dostosowania do
indywidualnych oczekiwań i stworzenia swojego wymarzonego miejsca do życia od podstaw.

Zarządzając optymalnie całym procesem można uzyskać również wymierne oszczędności.
Średnie koszty budowy domu nie należą jednak do niskich. Znaczny udział w wydatkach
będzie miała oczywiście sama działka. Ceny w różnych częściach Polski są mocno
zróżnicowane, jednak biorąc pod uwagę duże aglomeracje mogą okazać się one bardzo
wysokie. Koszt budowy będzie natomiast uzależniony od wielu czynników, w tym przede
wszystkim projektu, który wybierzemy. Doprowadzenie domu o powierzchni 120-150 mkw.
do stanu deweloperskiego może oznaczać nawet koszt rzędu 400 tysięcy złotych.
Najważniejsze jednak, że rynek daje swoim uczestnikom coraz to lepsze możliwości wyboru
wymarzonych czterech kątów, a dom przestał być symbolem luksusu w zestawieniu z
większym mieszkaniem w bloku. Po przeanalizowaniu wszelkich za i przeciw obydwu
rodzajów nieruchomości bez wątpienia każdy znajdzie mieszkanie, bądź dom dostosowany
do siebie i swojej rodziny. Niezależnie czy wybierzemy dom, czy też lokal w bloku
mieszkalnym, najważniejsze aby decyzja ta była skrupulatnie przemyślana.

Please follow and like us:

Izabela Prokuda

Agentka nieruchomości z zamiłowania do poznawania i pomocy ludziom. Nie ma dla niej trudnych rozmów i sytuacji bez wyjścia. Na co dzień kieruje się zasadą, że "dzień bez uśmiechu jest dniem straconym".



Pierwsze 3 miesiące pracy agenta

Pierwsze 3 miesiące pracy agenta, czyli jak przetrwałam początki, które nie zawsze są kolorowe

Zanim na dobre zabrałam się do tego artykułu- spisywania konkretnych zagadnień, które chciałam w nim opisać, usiadłam wygodnie na sofie i cofnęłam się pamięcią do momentu, kiedy ja sama stawiałam pierwsze kroki w branży nieruchomości. Do moich codziennych rozterek, bolączek, zadawania pytań samej sobie: „Czy ja na pewno się do tego nadaję?” Myślę, że każdy agent na początku swojej drogi boryka się z podobnymi wątpliwościami. Z perspektywy czasu jednak uważam, że było warto. Przy odpowiednim zaangażowaniu i konsekwencji można osiągnąć pełną satysfakcję ze swojej pracy, przy czym konsekwencja to tutaj słowo klucz. Jak mówi popularne powiedzenie, które chyba wszyscy znają: „Nie od razu Rzym zbudowano”, no ale po kolei …

  1. Wybór odpowiedniej agencji nieruchomości, w której chcesz pracować

Uważam, że to najważniejszy, najbardziej istotny czynnik. Na naszym trójmiejskim rynku nowe agencje nieruchomości mnożą się niczym grzyby po deszczu. Naprawdę jest w czym wybierać. Warto dać sobie chwilę na przeanalizowanie „+” oraz „-” trzech miejsc, które najbardziej bierzemy pod uwagę zestawiając specyfikę pracy każdego z nich ze swoimi predyspozycjami. Chodzi mi tutaj o rodzaje agencji, bo ja klasyfikuję je na duże- sieciowe, oraz małe- lokalne. W tych sieciowych nieco trudniej się wybić i osiągnąć pierwsze sukcesy, ponieważ zatrudnionych jest więcej pośredników. To opcja dla tych, którzy lubią rywalizację o najlepszy wynik i to jest dla nich największą motywacją. Lokalne zatrudniają maksymalnie kilkunastu agentów, moim subiektywnym zdaniem atmosfera w takiej agencji jest dużo bardziej wspierająca, łatwiej zbudować prawdziwe relacje z klientami- nie tylko powierzchowne. Ja właśnie tymi aspektami kierowałam się przy wyborze mojej Agencji. Wiedziałam, że chcę pracować w bardziej kameralnym zespole, a dobra atmosfera w pracy jest dla mnie na wagę złota i na pewno nie osiągnęłabym żadnych wyników pracując pod presją w oczekiwaniu na sprzedaż. Jak wspomniałam na początku: przeanalizujcie, czego oczekujecie od Agencji, w której chcecie zacząć, jak wygląda praca w niej i zestawcie to z waszymi predyspozycjami.

  1. Te nieszczęsne telefony…

Pamiętam, że pierwsze dni mojej pracy wyglądały prawie jak praca w call center- nieustanne telefony. To podstawa na samym początku, ponieważ w ten sposób budujemy bazę klientów. Oczywiście, że przy większości wykonywanych połączeń usłyszałam „nie”, ale kiedy po raz pierwszy po drugiej stronie usłyszałam: „Ok, chętnie skorzystam z Pani pomocy” zrozumiałam, że naprawdę nie można się zniechęcać pierwszymi niepowodzeniami. Po 3 miesiącach miałam całkiem satysfakcjonującą bazę klientów i co najważniejsze, z większością zbudowałam trwałe relacje. Determinacja i wiara w swoje możliwości to podstawa, a nie wymaga aż tak wielkiego wysiłku, prawda?

  1. A co będzie jak dam plamę przed klientem?

Tego również bardzo się bałam. Szczególnie, że do wszystkiego podchodziłam zawsze bardzo ambicjonalnie. Co będzie jak klient zada mi pytanie, na które nie będę znała odpowiedzi? No cóż… myślę, że nikt nie zna odpowiedzi na wszystkie pytania. Bazowałam zawsze na tym, aby moje relacje były autentyczne. Klient, który pozna, że mijamy się z prawdą na potrzeby sytuacji po prostu już do nas nie wróci. Jeśli czegoś nie wiedziałam mówiłam wprost, że wolę się upewnić, dopytać niż wciskać byle co, dogodnie do sytuacji. Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, że ktoś traktował mnie przez to mniej profesjonalnie, wręcz przeciwnie- klienci doceniali takie nastawienie, które koniec końców daje poczucie bezpieczeństwa. Bądźcie autentyczni i nie bójcie się przyznać, że czegoś nie wiecie.

  1. konsekwencja, konsekwencja, konsekwencja

Tak, wiem- brzmi jak wyświechtane hasło z sesji coachingowej dla pracowników korporacji, ale taka jest właśnie droga do sukcesu wg mnie. Konsekwencja jest ważna w każdym powyższym etapie, które wymieniłam. Powiedzmy sobie wprost- praca pośrednika wbrew opinii niektórych osób nie jest tylko usłana różami. Gdyby nie mój upór i konsekwencja, czy wsparcie ze strony zespołu najpewniej dałabym sobie spokój po pierwszych kilku dniach, kiedy w słuchawce telefonu słyszałam same odmowy. Zawsze jednak pojawia się pierwsze „tak” – u mnie była euforia totalna. Potem pierwsza transakcja, a kiedy widzisz na twarzach klientów autentyczną wdzięczność za pomoc w przejściu przez wszystkie formalności, to już wiesz, że naprawdę warto było być odważnym i upartym i nie odpuszczać na samym początku drogi. Dla mnie to trochę jak misja, mam swoje cele i po prostu do nich dążę. Są lepsze i gorsze dni- jak wszędzie, ale satysfakcja z dobrze wykonanej pracy i powracający klienci rekompensuje wszystko.

Moje pierwsze 3 miesiące były trudne- zgadza się. To też okres, w którym powiedzmy sobie wprost- najwięcej osób rezygnuje. Ja wiedziałam, że nie chcę dłużej pracować w „korpo”, a bardzo chcę spróbować swoich sił w pracy, która bazuje głównie na budowaniu relacji międzyludzkich.

Trafiłam do fantastycznego zespołu, który sama sobie wybrałam. Zawsze służyli i służą mi pomocą i wsparciem. Myślę, że ten tekst skierowany jest nie tylko do osób, które stawiają pierwsze kroki w tej branży, ale również do tych, którzy zarządzają zespołami. Im więcej czasu i cierpliwości poświęcimy agentom na ich szkolenia, tym lepiej zaprocentuje to na przyszłość. Pośrednik, który buduje dobre relacje z klientami buduje tym samym renomę Agencji. Za tych, którzy są na początku swojej drogi trzymam kciuki i pamiętajcie- każdy Agent zaczynał kiedyś z dokładnie tego samego miejsca, w którym wy jesteście teraz i tylko od Was zależy, w jakim punkcie będziecie za 3 miesiące. Powodzenia !

Please follow and like us:

Marta Kruczyńska

Agentka nieruchomości, która w pracy najbardziej ceni kontakt z ludźmi, bo nie ma nic bardziej budującego niż uśmiech na twarzach zadowolonych klientów. Na co dzień mieszka w swoim ukochanym Sopocie i nie zamieniłaby tego miejsca na żadne inne. Prywatnie entuzjastka spacerów po plaży,czytania książek i dobrego jedzenia.



Błędy przy sprzedaży nieruchomości

Dlaczego moja nieruchomość się nie sprzedaje?

Korzystna, szybka oraz przede wszystkim bezpieczna sprzedaż nieruchomości nie powinna odbywać się bez posiadania odpowiedniej wiedzy na temat oraz doświadczenia. Nietrudno jest przeoczyć bardzo ważne aspekty transakcji, co najczęściej prowadzi do wymiernych strat dla sprzedającego.

W skali całego kraju aż 10% wszystkich ogłoszeń nieruchomości na portalach internetowych pozostaje na rynku ponad 3 lata. Jest to niewątpliwie o wiele za długi okres i żaden właściciel, ani pośrednik, nie chce i nie powinien chcieć znaleźć się w takim położeniu. Żeby uniknąć podobnej sytuacji należy pamiętać o błędach, które najczęściej popełniają właściciele „zapomnianych” nieruchomości i nie pozwolić sobie i osobom zainteresowanym na powielanie ich. Błędów tego typu jest bez wątpienia wiele, jednak kilka jest szczególnie ważnych.

Pierwszym grzechem nieprzygotowanych sprzedających jest brak należytego planu sprzedaży nieruchomości. Dwa podstawowe cele sprzedającego nieruchomość to zawarcie transakcji w jak najkrótszym czasie oraz uzyskanie jak najwyższej ceny sprzedaży. Aby te cele najlepiej osiągnąć poszczególne etapy procesu sprzedaży nieruchomości muszą być wcześniej skrupulatnie zaplanowane. Działania nieprzemyślane, podejmowane pod wpływem impulsu czy też emocji oraz za namową osób, które nie posiadają odpowiedniej wiedzy i doświadczenia najczęściej oddalają od założonego celu. Trzeba pamiętać, że plan sprzedaży powinien obejmować cały proces, począwszy od momentu podjęcia decyzji o sprzedaży, poprzez kompletowanie dokumentów potrzebnych do transakcji, określenie właściwej ceny ofertowej nieruchomości, staranne przygotowanie nieruchomości do sprzedaży, stworzenie czytelnej i klarownej oferty sprzedaży, promowanie oferty na rynku, prezentowanie nieruchomości potencjalnym nabywcom, negocjacje elementów transakcji, zawarcie umowy sprzedaży, aż po czynności związane z przekazaniem kluczy kupującym. Tylko doświadczeni pośrednicy dysponują odpowiednią wiedzą i doświadczeniem, co powoduje, że potrafią przewidzieć co stanie się po każdym ich kroku.

Przyjęcie niewłaściwej, zazwyczaj przeszacowanej ceny ofertowej nieruchomości jest jednym z
najczęściej popełnianych błędów przez niedoświadczonych pośredników i osoby próbujące samodzielnie sprzedać swoją nieruchomość, które nieświadomie podchodzą do ceny bardzo emocjonalnie. Przekonanie o niepowtarzalności mieszkania i jego wyjątkowości to częsty problem, z którym muszą zderzać się pośrednicy uzgadniając właściwą cenę ofertową ze sprzedającymi. Właściciele windują wartość pozostawionych stałych elementów mieszkania uważając, że podwyższają one znacząco wartość mieszkania. Jednak większość kupujących i tak planuje remont w nabywanych lokalach i w takiej sytuacji wszelkie tego typu argumenty stają się bezwartościowe. Za wysoka cena już na starcie znacznie ograniczy liczbę potencjalnych nabywców oraz sprawi, że nieruchomości o podobnych parametrach wystawione zyskają na atrakcyjności kosztem naszej oferty. Skutki tego będą widoczne i odczuwalne. Nieruchomość taka albo nie zostanie sprzedana,  albo w najlepszym wypadku proces sprzedaży będzie wyczerpująco długi.

Częstym i łatwym do uniknięcia błędem sprzedających jest podejmowanie współpracy z kilkoma,
a w skrajnych przypadkach kilkunastoma biurami pośredniczącymi w sprzedaży nieruchomości. Decyzje te podejmowane z założeniem, iż zdaniem wielu im więcej biur posiada w swojej ofercie nieruchomość, tym więcej będzie potencjalnych kupujących i do transakcji dojdzie szybciej. Zazwyczaj jest jednak zupełnie odwrotnie. W przypadku współpracy z dużą liczbą nieruchomości poważnym problemem jest bałagan powstały w otoczeniu oferty.  Ogłoszenia różnych biur powielają się na tych samych portalach internetowych, często mają inną cenę ofertową, co spowodowane jest inną prowizją dla biur. Tego typu oferta staje się zupełnie niewiarygodna dla poszukujących. Najlepszym i najbardziej efektywnym rozwiązaniem jest podjęcie współpracy z jednym biurem na zasadach „wyłączności”. Znalezienie renomowanego biura, które przygotuje odpowiednio ofertę i przypilnuje najważniejszych kwestii jest kluczowe. Zawarcie umowy z klauzulą wyłączności niesie za sobą dodatkowe obowiązki dla pośrednika. Często sprzedający boją się wiązać umową tego typu, ponieważ nazwa niesie ze sobą złe skojarzenia. Jednak należy pamiętać, że z większości innych usług często korzystamy na zasadach wyłączności. Mamy jednego księgowego, jednego fryzjera czy zaufanego prawnika. Podobne podejście do sprawy agenta pośredniczącego w sprzedaży nieruchomości przyniesie wiele profitów i zapewni komfortową sprzedaż.

Bardzo poważnym błędem jest ukrywanie przez sprzedających istotnych kwestii na temat oferowanej nieruchomości. Zatajone informacje najczęściej dotyczą stanu prawnego, technicznego czy też bardzo ważnej historii oferowanego dobra. Trzeba pamiętać, że szczegóły te prędzej czy później wyjdą na jaw, a poza utratą zaufania i wycofania się kupujących z transakcji może się to wiązać z konsekwencjami zarówno finansowymi, jak i karnymi. Być może ujawnienie wad nieruchomości nie przyspieszy jej sprzedaży, ale pozwoli uniknąć kłopotów w przyszłości, kiedy będzie już za późno. Nie warto ryzykować posądzenia o oszustwo, przekażmy więc pośrednikowi i kontrahentom wszystkie posiadane przez nas dokumenty i informacje, jeśli nawet wydają się nam mało istotne. Dobry pośrednik posiadając wyczerpujące informacje od właścicieli nieruchomości może sprawnie pomóc z wyjściem z trudnej sytuacji. Często nauczeni doświadczeniem w sprzedaży zaproponują rozwiązanie, o którym właściciele nie mogli mieć nawet pojęcia.

Częste zmiany ceny, bez względu na to, czy jest to zmiana na wyższą czy na niższą jest kolejnym
rażącym błędem. Niedoświadczeni pośrednicy i osoby prywatne, samodzielnie sprzedające własną posiadłość, reagują nagle i emocjonalnie na zainteresowanie ze strony kupujących bądź jego brak. Podniesienie ceny w momencie wzmożonego zainteresowania ofertą oraz nagłe obniżenie ceny, gdy od tygodnia nie było w jej sprawie telefonów może doprowadzić do spadku wiarygodności oferty, ze względu na panujące wokół niej zamieszanie. Oczywiście systematyczne aktualizowanie oferty oraz czujność w stosunku do sytuacji na rynku jest jak najbardziej wskazana, jednak każde działanie musi być w 100% przemyślane. Skutkiem pochopnych decyzji może być przede wszystkim wycofanie się kontrahentów, którzy byli szczerze zainteresowani zakupem ze względu na niekorzystne dla nich zmiany. Takie działania mogą sprawić, że kupujący poczują, iż są po prostu naciągani. Ofertę najlepiej aktualizować, tylko wtedy, gdy widzimy ku temu poważne przesłanki. Zbyt częste zmiany nie przyniosą oczekiwanych rezultatów. Nie należy też zmieniać warunków wobec klientów, którzy decydują się na zakup tuż po tym jak się o tym dowiemy.

Kolejnym rażącym błędem jest niewystarczająca promocja oferty. Słaba reklama spowoduje wydłużenie procesu sprzedaży. Spora część klientów, którzy być może byliby zainteresowani ofertą nigdy się o niej nie dowie, tym samym znacznie spadnie prawdopodobieństwo osiągnięcia satysfakcjonującej ceny. W przypadku „trudnych” do sprzedania nieruchomości może oznaczać to nawet brak szans na sfinalizowanie transakcji. Warto podjąć współpracę z biurem nieruchomości, które dysponuje dużą bazą portali, na jakich publikuje oferty. Zagwarantuje to dotarcie do szerokiego grona odbiorców, co przełoży się na większe możliwości sprzedażowe. Co więcej, oferta zostanie przedstawiona licznej bazie klientów poszukujących nieruchomości. Tym sposobem przerzucimy koszty reklamy oferty na biuro nieruchomości, któremu zapłacimy dopiero po osiągnięciu naszego celu w postaci sprzedaży nieruchomości.

Na koniec należy pamiętać również o należytym przygotowaniu  nieruchomości do sprzedaży.
Zarówno w codziennym życiu, jak i właśnie przy sprzedaży nieruchomości, najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Mieszkanie z bardzo brudnymi oknami, ścianami wymagającymi poważnego odnowienia, w którym znajduje się mnóstwo niepotrzebnych przedmiotów i bałaganu z pewnością nie zachęci potencjalnych nabywców do zakupu. Prezentowanie nieruchomości, która nie jest przygotowana do sprzedaży może znacznie wydłużyć sprzedaż oraz spowodować uzyskanie niższej ceny transakcyjnej. Przed rozpoczęciem promowania nieruchomości w internecie, jak również prezentowania oglądającym warto zastanowić się nad tym, czy jej wygląd zachęci do zakupu. Koniecznym jest, przed rozpoczęciem sprzedaży, dokładne posprzątanie nieruchomości. Nierzadko, wygląd nieruchomości może znacznie poprawić pomalowanie ścian na jaśniejszy kolor oraz usunięcie części zbędnego wyposażenia. Można również pomyśleć o tak zwanym Home Staging’u, czyli profesjonalny przygotowaniu nieruchomości na sprzedaż. Trend ten pochodzi ze Stanów Zjednoczonych i pomaga w zachwyceniu oglądających. W profesjonalnym przygotowaniu tego zabiegu nieocenioną może okazać się pomoc właściwego pośrednika.

Można mówić również o wielu innych „grzechach” popełnianych podczas sprzedaży nieruchomości. Nierozwiązane rodzinne spory w przypadku sprzedaży przez wielu spadkobierców potrafią zablokować transakcję nawet na lata, wrogie nastawienie właściciela do negocjacji i bliższych kontaktów z potencjalnymi kupującymi może odstraszyć wszystkich zainteresowanych, a odważne aranżacje i niecodzienne dodatki bez wątpienia wydłużą czas potrzebny na znalezienie amatora. Niewątpliwie ciężko przypilnować wszystkiego w natłoku codziennych obowiązków. Z pomocą jednak może przyjść dobrze przygotowany agent, który wszystkiego sam dopilnuje i podsunie wiele wartościowych pomysłów, które przyniosą wymierne zyski. Taka pomoc może okazać się nieoceniona, a zapłacić za usługi należy dopiero po sfinalizowaniu sprzedaży. Ponadto bardzo często profesjonalista jest w stanie sprzedać nieruchomość drożej, aniżeli osoba prywatna, więc jego wynagrodzenie zostanie pokryte z zysku.

Please follow and like us:

Izabela Prokuda

Agentka nieruchomości z zamiłowania do poznawania i pomocy ludziom. Nie ma dla niej trudnych rozmów i sytuacji bez wyjścia. Na co dzień kieruje się zasadą, że "dzień bez uśmiechu jest dniem straconym".



Zadatek czy zaliczka – co lepiej zabezpieczy nasze interesy?

Zadatek czy zaliczka – co lepiej zabezpieczy nasze interesy?
Czym różni się zadatek od zaliczki?
Pamiętajmy, że jest duża różnica między zadatkiem, a zaliczką. Każde z nich to określona kwota, która wpłacana jest przez stronę Kupującą przy zawarciu umowy przedwstępnej sprzedaży na poczet ceny i zabezpieczać ma wykonanie umowy w przyszłości. Różnica staje się widoczna, gdy umowa nie zostanie zrealizowana.
Zaliczka, w przeciwieństwie do zadatku, podlega zwrotowi. Kwota zaliczki zwracana jest w pełnej wysokości Kupującemu w terminie i sposobie ustalonymi przez strony w umowie.
Zadatek to forma zabezpieczenia dla obu stron transakcji. Jeśli umowa nie dojdzie do skutku, a jedna ze stron uiściła na rzecz drugiej zadatek, to w zależności od sytuacji kwota zadatku zostanie zatrzymana, przez osobę, na rzecz której została zapłacona, bądź też osoba ta będzie zmuszona zwrócić wpłacającemu zadatek w podwójnej wysokości. Wyjątkiem są sytuacje, w których żadna ze stron nie zawiniła, bądź gdy za niewykonanie umowy odpowiedzialne są obie strony.
Która z opcji jest korzystniejsza?
Zaliczka nie daje gwarancji doprowadzenia do finalizacji transakcji, ponieważ każda ze stron może wycofać się z umowy bez żadnych konsekwencji finansowych. Dlatego doradzamy klientom zabezpieczanie transakcji zadatkiem, gdyż stanowi ona zadośćuczynienie za wykonane przez strony działania zmierzające do zawarcia transakcji, np. koszt utraconych możliwości ze sprzedaży nieruchomości innemu klientowi, koszt działań podjętych przez kupujących przy procedurze uzyskiwania kredytu.
Zawsze przed podjęciem decyzji zachęcamy klientów aby dobrze przemyśleli decyzję o zakupie nieruchomości oraz aby w przypadku finansowania zakupu za pomocą kredytu wcześniej sprawdzili swoje możliwości kredytowe.
Please follow and like us:

Barbara Pawłowska

Współwłaścicielka biura ARTFLAT i licencjonowany pośrednik. Od 6 lat aktywnie działa na rynku trójmiejskim doradzając swoim klientom przy zakupie i sprzedaży ich nieruchomości. Prywatnie inwestuje w nieruchomości do remontu i samodzielnie projektuje nowe wnętrza.